Spis treści 11 sekcji
  1. Region, strefa dostępności i strefa lokalna
  2. Zmierzyłem opóźnienia z Polski do regionów AWS
  3. Ten sam serwer, inny rachunek
  4. Czego nie znajdziesz w tańszym regionie
  5. RODO, rezydencja danych i chmura suwerenna
  6. Local Zone Warszawa - kiedy ma sens
  7. Ukryte koszty: transfer między strefami i regionami
  8. Czego us-east-1 nie odda
  9. Jak wybieram region - kolejność pytań
  10. Czego nie da się cofnąć
  11. Najczęstsze pytania
TL;DR
  • Z polskiego łącza Frankfurt odpowiada w 21,3 ms, Sztokholm w 22,8 ms - różnica jest mniejsza niż wahania w obrębie jednego pomiaru. Irlandia to już 37,2 ms, Wirginia 108,7 ms.
  • Ta sama maszyna kosztuje w Sztokholmie o 11 procent mniej niż we Frankfurcie, a w Zurychu o 11 procent więcej. Dysk gp3 w Zurychu jest droższy od frankfurckiego o 20 procent.
  • Za niższą cenę płacisz brakiem usług: w Sztokholmie nie ma App Runnera, Rekognition ani Textractu. We Frankfurcie są.
  • Transfer do internetu kosztuje tyle samo w każdym regionie. Różnicę robi ruch między strefami dostępności (0,01 USD/GB) i między regionami (0,02 USD/GB).
  • AWS European Sovereign Cloud działa od 14 stycznia 2026, ale wymaga osobnego konta - istniejące konto AWS tam nie sięga.

Pytanie o wybór regionu pada zwykle raz, przy zakładaniu konta, i zostaje na lata. Polskie poradniki zbywają je jednym zdaniem: Frankfurt, bo najbliżej i bo RODO. Pierwsza część tego zdania jest prawdziwa, druga jest skrótem myślowym, a razem nie wystarczają do decyzji, której później nie da się tanio zmienić.

Postanowiłem sprawdzić, ile ta decyzja faktycznie waży. Zmierzyłem czasy odpowiedzi z polskiego łącza do dwunastu regionów, wyciągnąłem ceny z cennikowego API AWS i porównałem, czego brakuje w tańszych lokalizacjach. Poniżej wszystkie liczby wraz z metodyką, żebyś mógł je powtórzyć u siebie.

Region, strefa dostępności i strefa lokalna

Region to zestaw centrów danych w jednej okolicy geograficznej, z własnym kodem: eu-central-1 to Frankfurt, eu-north-1 Sztokholm, us-east-1 Wirginia Północna. Regiony są od siebie odseparowane - zasób utworzony w jednym nie istnieje w drugim, a większość usług działa wyłącznie w obrębie regionu, w którym je uruchomiłeś.

Strefa dostępności (Availability Zone, AZ) to jedno lub kilka centrów danych wewnątrz regionu, z niezależnym zasilaniem, chłodzeniem i siecią. AWS podaje, że strefy jednego regionu leżą w odległości do 100 kilometrów od siebie - wystarczająco daleko, żeby pożar albo zalanie nie dotknęły dwóch naraz, i wystarczająco blisko, żeby replikacja synchroniczna bazy danych między strefami miała sens.

Na sierpień 2026 AWS ma 39 regionów i 124 strefy dostępności, a zapowiedział kolejne siedem stref oraz dwa regiony: w Arabii Saudyjskiej i w Chile.

Strefa lokalna (Local Zone) to wysunięty kawałek regionu, postawiony bliżej użytkowników w mieście, które nie ma własnego regionu. Warszawa ma taką od października 2022 pod kodem eu-central-1-waw-1 - jest przedłużeniem Frankfurtu, nie osobnym regionem. Wracam do niej w dalszej części, bo to jedyna infrastruktura AWS fizycznie stojąca w Polsce.

Schemat: region eu-central-1 zawiera trzy strefy dostępności, a strefa lokalna w Warszawie jest jego wysuniętym przedłużeniem Region eu-central-1 Frankfurt Strefa 1a Strefa 1b Strefa 1c wzajemna odległość do 100 km Strefa lokalna waw-1 Warszawa Zasoby w strefie lokalnej należą do regionu Frankfurt i tam mają swoje API.
Rys. 1. Region grupuje strefy dostępności, strefa lokalna jest jego wysuniętym kawałkiem. Frankfurt ma trzy strefy - liczba zależy od regionu i zaczyna się od trzech w nowych lokalizacjach.

Zmierzyłem opóźnienia z Polski do regionów AWS

Prawie każde polskie środowisko AWS, z którym miałem do czynienia, stoi we Frankfurcie. Sprawdziłem, czy ten domyślny wybór ma pokrycie w liczbach - i o ile wyprzedza resztę Europy. Dla każdego regionu wykonałem 15 prób nawiązania połączenia TCP z regionalnym punktem końcowym API EC2 i zapisałem czas samego uzgadniania połączenia, z pominięciem zapytania DNS. Ten czas to jeden obieg pakietu tam i z powrotem, czyli RTT.

Wykres słupkowy median opóźnień z polskiego łącza do dziewięciu regionów AWS, od 21,3 ms dla Frankfurtu do 108,7 ms dla Wirginii Północnej praktycznie bez różnicy Frankfurt 21,3 Sztokholm 22,8 Zurych 27,0 Paryż 30,9 Londyn 31,1 Mediolan 31,3 Irlandia 37,2 Hiszpania 53,7 Wirginia 108,7 0 20 40 60 80 100 mediana czasu odpowiedzi (ms)
Rys. 2. Pomiar własny z 19 sierpnia 2026, jedno polskie łącze stacjonarne, mediana z 15 prób uzgodnienia połączenia TCP. Zacieniony pas sięga wyniku Frankfurtu - Sztokholm wystaje poza niego o półtorej milisekundy.

Pełne liczby, razem z minimum z każdej serii:

RegionKodMedianaMinimum
Frankfurteu-central-121,3 ms20,4 ms
Sztokholmeu-north-122,8 ms22,3 ms
Zurycheu-central-227,0 ms26,7 ms
Paryżeu-west-330,9 ms29,9 ms
Londyneu-west-231,1 ms28,2 ms
Mediolaneu-south-131,3 ms30,9 ms
Irlandiaeu-west-137,2 ms35,7 ms
Hiszpaniaeu-south-253,7 ms47,4 ms
Wirginia Płn.us-east-1108,7 ms104,5 ms

Poza Europą zmierzyłem jeszcze trzy lokalizacje, po pięć prób każda: Oregon us-west-2 175,6 ms, São Paulo sa-east-1 233,6 ms, Sydney ap-southeast-2 306,0 ms.

Metodyka i jej granice. Pomiar wykonałem 19 sierpnia 2026 z jednego polskiego łącza stacjonarnego. To znaczy, że liczby bezwzględne zależą od operatora i punktu styku - u Ciebie mogą wyjść inne. Co się nie zmieni, to kolejność i rzędy wielkości: Frankfurt i Sztokholm w tej samej klasie, Irlandia o kilkanaście milisekund dalej, Ameryka pięciokrotnie dalej niż Frankfurt. Powtórzysz to u siebie jedną komendą: curl -o /dev/null -s -w "%{time_connect}\n" https://ec2.eu-central-1.amazonaws.com.

Najciekawszy jest wynik Sztokholmu. Geograficznie leży dalej niż Frankfurt, ale różnica wyszła na 1,5 ms - mniej niż rozrzut między najlepszym a najgorszym pomiarem w obrębie jednej serii. Dla aplikacji webowej, w której użytkownik i tak czeka kilkaset milisekund na render strony, taka różnica nie istnieje. W cenniku - już tak.

Drugi wniosek dotyczy Irlandii. To najstarszy europejski region AWS i domyślny wybór wielu firm z rozpędu, ale z Polski odpowiada o 16 ms wolniej niż Frankfurt. Przy aplikacji, która robi kilkanaście zapytań do bazy na jedno żądanie użytkownika, te milisekundy się sumują.

Ten sam serwer, inny rachunek

Ceny wyciągnąłem z cennikowego API AWS (AWS Price List Bulk API) - to samo źródło, z którego generują się strony cennikowe. Publikacja danych: 19 sierpnia 2026. Poniżej stawki godzinowe on-demand dla Linuksa oraz miesięczne za gigabajt magazynu.

Regiont3.mediumm7i.largec7i.largegp3 (GB/mies.)S3 Standard (GB/mies.)
Wirginia Płn.0,04160,10080,089250,08000,0230
Sztokholm0,04320,10710,095550,08360,0230
Irlandia0,04560,112350,095760,08800,0230
Hiszpania0,04560,112350,095750,08800,0230
Frankfurt0,04800,120750,101850,09520,0245
Zurych0,05280,132820,112040,11420,02695

Wszystkie stawki w USD. Względem Frankfurtu Sztokholm jest tańszy o 10 procent na t3.medium, o 11,3 procent na m7i.large i o 12,2 procent na dyskach EBS gp3. Zurych z kolei jest droższy o 10 procent na maszynach i o 20 procent na dyskach. Te proporcje zmieniają się rzadko, więc tańszy region zostaje tańszy na lata.

Ile to robi na rachunku

Weźmy skromną aplikację produkcyjną: dwie maszyny m7i.large działające całą dobę, 200 GB dysku gp3 i 500 GB w S3 Standard. Transfer i bazę zarządzaną pomijam, żeby porównanie zostało czyste.

RegionMiesięcznieRóżnica do FrankfurtuW skali roku
Wirginia Płn.174,67 USD-15,9%-395 USD
Sztokholm184,59 USD-11,1%-276 USD
Irlandia193,13 USD-7,0%-173 USD
Frankfurt207,58 USD--
Zurych230,23 USD+10,9%+272 USD

276 dolarów rocznie przy trzech zasobach. Przy dziesięciu maszynach i kilku terabajtach w S3 różnica robi się czterocyfrowa - a jedyne, co robisz, to wybierasz inną pozycję z listy rozwijanej przy zakładaniu zasobu. Więcej o tym, z czego składa się rachunek za chmurę, zebrałem w artykule ile kosztuje AWS.

Wykres punktowy: koszt miesieczny tego samego koszyka zasobow AWS wzgledem opoznienia z polskiego lacza. Frankfurt 207,58 USD przy 21,3 ms lezy dokladnie nad Sztokholmem 184,59 USD przy 22,8 ms; Zurych jest najdrozszy, Wirginia najtansza ale piec razy dalsza.
Rys. 3. Ten sam koszyk zasobów w pięciu regionach. Im niżej i bardziej w lewo, tym lepiej: Frankfurt leży dokładnie nad Sztokholmem, czyli kosztuje więcej, nie dając w zamian nic, co dałoby się zmierzyć. Wirginia wygrywa ceną, ale za cenę pięciokrotnie dłuższej drogi pakietu.
Zanim przeniesiesz wszystko do Sztokholmu: ceny w cenniku to nie cały rachunek. Jeśli Twoja aplikacja wymienia dużo danych z usługą, której w tańszym regionie nie ma, dopłacisz za transfer międzyregionalny i stracisz na opóźnieniach więcej, niż zaoszczędzisz na maszynach. Zanim cokolwiek przeniesiesz, sprawdź listę usług w regionie docelowym.

Czego nie znajdziesz w tańszym regionie

Regiony różnią się zestawem dostępnych usług, i to mocno. Nowa usługa startuje zwykle w Wirginii Północnej, potem trafia do Oregonu i Irlandii, a do mniejszych regionów dociera z opóźnieniem liczonym w kwartałach. Część nigdy tam nie dociera.

Konkretny przykład, który sprawdziłem w dokumentacji punktów końcowych AWS: AWS App Runner działa we Frankfurcie, Irlandii, Londynie i Paryżu. Nie ma go w Sztokholmie, Zurychu, Mediolanie ani Hiszpanii. Jeśli budujesz na App Runnerze, wybór regionu jest już za Ciebie podjęty.

Poza App Runnerem w Sztokholmie brakuje między innymi Amazon Rekognition, Amazon Textract, Amazon Comprehend, Amazon Lex, Amazon Personalize, AWS Audit Manager i Amazon WorkSpaces. W Zurychu lista braków jest ponad dwa razy dłuższa i obejmuje rzeczy tak podstawowe jak Amazon Lightsail czy AWS Amplify - obie te usługi w Sztokholmie działają, sprawdziłem endpointy w dokumentacji.

Jak to sprawdzić przed decyzją. AWS publikuje tabelę usług według regionów pod adresem aws.amazon.com/about-aws/global-infrastructure/regional-product-services/. Traktuj ją jako filtr wstępny, bo bywa niekompletna - w migawce, którą pobrałem, zabrakło wiersza z S3 dla Zurychu, choć S3 tam działa i ma własny cennik. Ostateczne potwierdzenie znajdziesz w dokumentacji konkretnej usługi, w sekcji "endpoints and quotas": jeśli usługa ma punkt końcowy w Twoim regionie, jest dostępna.

RODO, rezydencja danych i chmura suwerenna

Zdanie "wybierz Frankfurt ze względu na RODO" jest skrótem, który myli dwie rzeczy. RODO nie nakazuje trzymania danych w Unii i nie zakazuje ich transferu poza Europejski Obszar Gospodarczy. Wymaga natomiast podstawy prawnej dla takiego transferu i odpowiednich zabezpieczeń. Wybór regionu daje co innego: rezydencję danych, czyli pewność, gdzie fizycznie leżą dane w spoczynku.

AWS deklaruje to wprost w oświadczeniu o prywatności danych: "We will not move or replicate your content outside of your chosen AWS Region(s) without your agreement". Innymi słowy, region jest granicą, poza którą Twoje dane nie wyjdą bez Twojej zgody. Tym argumentem odpowiadasz działowi prawnemu i wypełniasz ankiety bezpieczeństwa od klientów - i dlatego dla polskiej firmy wybór regionu w UE bywa wymogiem kontraktowym, nawet gdy przepisy dopuszczałyby więcej.

Dla organizacji, którym to nie wystarcza, AWS uruchomił 14 stycznia 2026 osobną partycję: AWS European Sovereign Cloud z pierwszym regionem eusc-de-east-1 w Brandenburgii. Jest obsługiwana przez personel z UE, ma własne systemy tożsamości i rozliczeń, a rachunki wystawia w euro.

Ma to jednak konsekwencję, którą łatwo przeoczyć przy planowaniu: potrzebujesz nowego konta. Istniejące konto AWS nie daje dostępu do tej partycji, logujesz się przez nazwę partycji aws-eusc, a organizacje, role i sieci z konta globalnego nie sięgają do środka. Do tego zestaw usług jest tam znacznie węższy niż we Frankfurcie. Jeśli rozważasz ten kierunek, zaplanuj go jak osobne wdrożenie: z własnym kontem, własnym IAM i osobnym rachunkiem.

Local Zone Warszawa - kiedy ma sens

Warszawska strefa lokalna eu-central-1-waw-1 to jedyna infrastruktura AWS fizycznie stojąca w Polsce. Włączasz ją w ustawieniach konta jako dodatkową strefę regionu Frankfurt, a potem uruchamiasz w niej zasoby jak w każdej innej strefie.

Dostaniesz tam instancje EC2 z rodzin T3, C5, R5, M5 i G4dn, dyski EBS w wariancie gp2, VPC, Application Load Balancer, Direct Connect, Route 53, ECS, EKS, RDS oraz Shield Standard. Nie ma tam S3, ElastiCache, FSx ani EMR - te usługi wywołujesz z macierzystego regionu we Frankfurcie.

Strefa lokalna ma sens w dwóch sytuacjach: gdy potrzebujesz opóźnień jednocyfrowych dla użytkowników w Polsce (gry, transmisje na żywo, zdalne stacje robocze, przetwarzanie obrazu w czasie rzeczywistym) albo gdy przepisy branżowe każą trzymać część przetwarzania w kraju. Do zwykłej aplikacji webowej to nadmiar - dokładasz sobie ograniczony wybór instancji i starsze typy dysków, żeby zejść z 21 ms na kilka.

Ukryte koszty: transfer między strefami i regionami

Sprawdziłem przy okazji obiegową opinię, że amerykańskie regiony mają tańszy transfer. Nie mają: transfer wychodzący do internetu kosztuje 0,09 USD za GB w pierwszym przedziale i tyle samo we Frankfurcie, Sztokholmie, Irlandii, Zurychu i Wirginii Północnej. Pierwsze 100 GB miesięcznie jest bezpłatne w skali całego konta. Ten składnik rachunku nie różnicuje regionów.

Różnicę robią dwie inne pozycje, o których łatwiej zapomnieć:

  • Ruch między strefami dostępności w obrębie regionu: 0,01 USD za GB, naliczane po obu stronach. Aplikacja rozłożona na trzy strefy, która intensywnie gada między węzłami, generuje z tego tytułu rachunek, którego nie widać w żadnej kalkulacji "ile kosztuje serwer".
  • Ruch między regionami: 0,02 USD za GB przy wyjściu z Frankfurtu. Jeśli aplikacja siedzi w Sztokholmie, a korzysta z usługi dostępnej tylko we Frankfurcie, płacisz za każdy gigabajt wymieniany między nimi.

Ten drugi punkt potrafi zjeść całą oszczędność z tańszego regionu. Przy 200 GB dziennego ruchu międzyregionalnego dopłacasz około 120 USD miesięcznie - pięciokrotnie więcej, niż zaoszczędziłeś na maszynach w przykładzie z tabeli.

Czego us-east-1 nie odda

Wirginia Północna to najstarszy region AWS i kilka rzeczy jest tam przypiętych na stałe, niezależnie od tego, gdzie stoi Twoja aplikacja.

Najczęstszy przypadek: certyfikat SSL dla CloudFront musi być wystawiony w AWS Certificate Manager w regionie us-east-1. Certyfikat z Frankfurtu nie pojawi się na liście wyboru w konfiguracji dystrybucji. Wynika to z konstrukcji usługi: CloudFront jest globalny i swoje certyfikaty czyta z jednego miejsca. Rozliczenia konta, Route 53 i IAM też mają charakter globalny z zapleczem w Wirginii.

Praktyczny wniosek: nawet jeśli cała Twoja infrastruktura siedzi we Frankfurcie, kilka zasobów będziesz miał w us-east-1. Ta wiedza oszczędza godzinę szukania certyfikatu, który "zniknął".

Jak wybieram region - kolejność pytań

Kiedy zaczynam nowy projekt, przechodzę przez pytania w tej kolejności. Pierwsza odpowiedź, która zawęża wybór do jednego regionu, kończy szukanie.

  1. Czy umowa albo regulacje wskazują lokalizację danych? Jeśli klient wymaga przetwarzania w Niemczech, dyskusja jest skończona. Jeśli wymaga chmury suwerennej, patrzysz na osobną partycję i osobne konto.
  2. Czy któraś z potrzebnych usług jest dostępna tylko w wybranych regionach? Sprawdź punkty końcowe w dokumentacji usługi. Jedna pozycja potrafi zdeterminować cały wybór.
  3. Gdzie są użytkownicy? Dla polskiej i środkowoeuropejskiej publiczności zostaje Frankfurt albo Sztokholm. Dla użytkowników z zachodu Europy sensowniejsza bywa Irlandia.
  4. Czy aplikacja jest wrażliwa na pojedyncze milisekundy? Jeśli tak, rozważ warszawską strefę lokalną. Jeśli nie, różnica między 21 a 23 ms jest szumem.
  5. Dopiero teraz cena. Przy równorzędnych opcjach wybieram tańszą - w praktyce oznacza to Sztokholm zamiast Frankfurtu, o ile zestaw usług się zgadza.

Osobno traktuję środowiska nieprodukcyjne. Środowiska testowe i szkoleniowe mogą stać w tańszym regionie niż produkcja, bo nikt nie mierzy tam opóźnień. Sam rachunek za dev potrafi być wtedy o kilkanaście procent niższy bez żadnego kompromisu.

Czego nie da się cofnąć

Region wybiera się per zasób, nie per konto - i tu zaczynają się schody. Nie ma przycisku "przenieś do innego regionu". Migracja oznacza odtworzenie infrastruktury w nowym miejscu, przeniesienie danych i przełączenie ruchu, czyli tyle pracy, ile kosztowało pierwsze wdrożenie.

Poszczególne zasoby migruje się różnymi drogami: obrazy maszyn kopiuje się między regionami, migawki EBS też, bucket S3 replikuje się przez Cross-Region Replication, a bazę RDS odtwarza z migawki albo przez replikę odczytu w regionie docelowym. Każda z tych operacji kosztuje transfer międzyregionalny i wymaga okna serwisowego.

Gorzej niż migracja wygląda rozjazd: część zasobów w jednym regionie, część w drugim, bo ktoś kiedyś kliknął w domyślną wartość na liście. Zanim zaczniesz porządki, sprawdź, gdzie faktycznie masz zasoby.

  1. Zaloguj się do AWS Management Console i wpisz w wyszukiwarce Resource Explorer.
  2. Jeśli usługa nie jest jeszcze włączona, kliknij Turn on Resource Explorer i wybierz opcję Quick setup - indeksuje wszystkie regiony w koncie.
  3. Poczekaj na zbudowanie indeksu (przy małym koncie to kilka minut), a potem przejdź do Resource search.
  4. W polu zapytania wpisz * i zatwierdź, a następnie pogrupuj wyniki kolumną Region.
  5. Zobaczysz liczbę zasobów w podziale na regiony. Wszystko poza regionem docelowym i us-east-1 zasługuje na wyjaśnienie.

Szybka inwentaryzacja maszyn EC2 we wszystkich regionach, bez włączania dodatkowych usług:

for r in $(aws ec2 describe-regions --query 'Regions[].RegionName' --output text); do
  n=$(aws ec2 describe-instances --region "$r" \
        --query 'length(Reservations[].Instances[])' --output text)
  [ "$n" != "0" ] && echo "$r: $n instancji"
done

To samo dla bucketów S3 wraz z ich regionami:

for b in $(aws s3api list-buckets --query 'Buckets[].Name' --output text); do
  loc=$(aws s3api get-bucket-location --bucket "$b" --output text)
  echo "$b -> ${loc:-us-east-1}"
done

Jeśli po tej inwentaryzacji znajdziesz zasoby w regionach, o których nie wiedziałeś - taki rozjazd trafia się częściej, niż wypada przyznać, i opisałem go w artykule o najczęstszych błędach na AWS.

Najczęstsze pytania

Ile regionów ma AWS w 2026 roku?

Na sierpień 2026 AWS podaje 39 regionów i 124 strefy dostępności. Zapowiedziane są kolejne dwa regiony - w Arabii Saudyjskiej i w Chile - wraz z siedmioma nowymi strefami dostępności. Osobno działa partycja AWS European Sovereign Cloud z regionem w Brandenburgii, uruchomiona 14 stycznia 2026.

Czy z Polski lepszy jest Frankfurt czy Irlandia?

Z polskiego łącza Frankfurt odpowiada w około 21 ms, a Irlandia w około 37 ms - różnica wynosi 16 ms na każdy obieg pakietu. Irlandia jest jednocześnie tańsza o około 7 procent i ma szerszy zestaw usług, bo to starszy region. Do aplikacji obsługującej polskich użytkowników wybieram Frankfurt; do systemów wewnętrznych bez wymagań czasowych Irlandia bywa lepszym kompromisem cenowym.

Czy można przenieść zasoby AWS do innego regionu?

Nie ma operacji przeniesienia. Zasób istnieje w regionie, w którym go utworzono, a zmiana lokalizacji oznacza odtworzenie infrastruktury w nowym regionie i migrację danych. Obrazy maszyn i migawki EBS kopiuje się między regionami, buckety S3 replikuje przez Cross-Region Replication, bazy RDS odtwarza z migawki lub przez replikę odczytu. Każda z tych ścieżek wiąże się z kosztem transferu międzyregionalnego wynoszącym 0,02 USD za gigabajt.

Czy wszystkie usługi AWS są dostępne w każdym regionie?

Nie. Nowe usługi startują zwykle w Wirginii Północnej i docierają do mniejszych regionów z opóźnieniem liczonym w kwartałach, a część nie dociera nigdy. Przykładowo AWS App Runner działa we Frankfurcie, Irlandii, Londynie i Paryżu, ale nie w Sztokholmie, Zurychu ani Hiszpanii. Dostępność sprawdzisz w dokumentacji usługi w sekcji z punktami końcowymi - jeśli usługa ma endpoint w danym regionie, jest tam dostępna.

Czy AWS ma region w Polsce?

Nie ma pełnego regionu, jest natomiast strefa lokalna w Warszawie o kodzie eu-central-1-waw-1, uruchomiona w październiku 2022 jako przedłużenie regionu Frankfurt. Dostępne są w niej instancje EC2 z rodzin T3, C5, R5, M5 i G4dn, dyski EBS gp2, VPC, Application Load Balancer, Direct Connect, ECS, EKS oraz RDS. Nie ma tam S3, ElastiCache, FSx ani EMR - te usługi wywołuje się z Frankfurtu.

Czy trzymanie danych w USA łamie RODO?

Samo w sobie nie. RODO nie zakazuje transferu danych poza Europejski Obszar Gospodarczy, ale wymaga podstawy prawnej i odpowiednich zabezpieczeń, co przy dostawcach amerykańskich opiera się dziś na standardowych klauzulach umownych i ramach transatlantyckich. Wybór regionu w UE rozwiązuje inną kwestię - rezydencję danych, czyli pewność, gdzie fizycznie leżą dane w spoczynku. AWS zobowiązuje się nie przenosić ani nie replikować treści klienta poza wybrany region bez jego zgody. Konkretne wymagania Twojej organizacji warto potwierdzić z prawnikiem, bo bywają ostrzejsze od samych przepisów.

Czy transfer danych jest tańszy w regionach amerykańskich?

Nie. Transfer wychodzący do internetu kosztuje 0,09 USD za gigabajt w pierwszym przedziale zarówno we Frankfurcie, Sztokholmie i Irlandii, jak i w Wirginii Północnej, a pierwsze 100 GB miesięcznie jest bezpłatne dla całego konta. Różnicę w rachunku robią za to pozycje wewnętrzne: ruch między strefami dostępności w regionie kosztuje 0,01 USD za gigabajt naliczane po obu stronach, a ruch między regionami 0,02 USD za gigabajt.

Co dalej. Wybór regionu to jedna z decyzji, których nie da się tanio odkręcić - podobnie jak projekt sieci. Jeśli dopiero układasz architekturę, zacznij od VPC od podstaw, a przy planowaniu odporności zerknij na sześć filarów Well-Architected Framework, gdzie rozkład na strefy dostępności jest omówiony od strony niezawodności. Systematycznej wiedzy o infrastrukturze globalnej AWS uczy się na egzaminie AWS Certified Cloud Practitioner - pytania o regiony i strefy dostępności pojawiają się tam w każdym podejściu.

Emil Kowalczyk

Pasjonat chmury i twórca CloudManiak.pl. Na co dzień MSP Engineer w amerykańskiej firmie ClearScale (AWS Premier Tier Partner). Pomagam osobom wchodzącym do świata chmury zdobywać wiedzę i certyfikaty.